Ostatnio coś mało jeżdżę, więc na szybko wybrałem się na Przegibek. Czas podjazdu od mostku równe 14:00, z tym że ostatnie 500m (od tabliczki konieć Bielska-Białej) jechałem z taką kolką, że ledwo oddychałem... Coś przekombinowałem z oddychaniem :D
W drodze powrotnej, w Straconce, wyprzedziłem Lkę na prostej. Krótki sprint do ok 55km/h i Lka została w tyle :D
PS HR znów coś zaniżone... 175 max? Eh... coś się rozleniwiło ostatnio ;)
Od wczoraj pracuję w centrum Jaworza. Tam koledzy przenieśli biuro, a że ja z nimi na doczepkę... Hmm nie muszę mówić, że osobiście uwielbiam Jaworze ;)